Wieża Obserwacyjna

Go down

Wieża Obserwacyjna

Pisanie by Catherine Farvardin on Wto Cze 16, 2009 2:52 am

***
avatar
Catherine Farvardin
Administrator

Age : 25
Liczba postów : 136
Join date : 13/06/2009

http://beauxbatons.withme.us

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Obserwacyjna

Pisanie by Amelie Rochette on Czw Cze 25, 2009 1:05 pm

Amelie wyszła z dormitorium odświeżona i przebrana już po raz trzeci tego dnia. Tym razem miała na sobie cienką, jasnobeżową sukienkę o długości do kolan, wykończoną koronkami. Włosy dziewczyny zostały upięte w luźny kok, z którego wydostawały się pojedyncze, niesforne kosmyki. Przez chwilę stała nieruchoma jak posąg, próbując przypomnieć sobie, dokąd właściwie się wybiera. W końcu doszła do wniosku, że nie ma jakiegoś konkretnego celu – pomysł wieczornego spaceru zrodził się z chęci popatrzenia na gwiazdy. Co prawda, było jeszcze dość widno, ale słońce prawie schowało się za linią horyzontu. Lada moment miał zapaść zmrok. Dla panny Rochette nie było piękniejszej rzeczy, niż nocne niebo. Tak więc skierowała się do najbliższej wieży obserwacyjnej – bo gdzie lepiej byłoby widać gwiazdy? Kiedy wspięła się po drewnianych schodach i poczuła na skórze powiew chłodnego wiatru, wzdrygnęła się lekko. Przydałoby się coś do ogrzania, ale nie zamierzała wracać do sypialni. Jakoś wytrzyma. Oparła się dłońmi o żelazną balustradę i spojrzała w dół, starając się zapomnieć o zimnie. Nawet jej się to udało. Zawsze, gdy w pobliżu nie było żywej duszy, Amelie potrafiła bez reszty zatracić się we własnych rozmyślaniach. To wtedy budziła się w niej jakaś natura filozofa. Analizowała świat i ludzi w sposób tak skomplikowany, że niewielu potrafiłoby ją zrozumieć. A pewnie większość osób uznałoby jej myśli za kompletne bzdury. I to dlatego nigdy nie była zbyt towarzyska w stosunku do mało znanych sobie osób.
Wiatr coraz bardziej się wzmagał, a na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Gdyby ktoś widział Amelie z bardzo daleka, przypominałaby mu raczej zjawę niż człowieka. Coraz więcej włosów wydostawało się spod spinek, a sukienka wierzgała na wszystkie strony, jakby pragnąc wyrwać się z jej ciała. Obrazu dopełniała jej skóra, prawie świecąca w świetle księżyca, a także drobna, możnaby nawet rzec - mizerna budowa. Dziewczyna obróciła się kilka razy wokół własnej osi, nawet nie wiadomo, po co. Po chwili znowu stała, ze skupieniem i fascynacją dziecka przyglądając się gwiazdom.
Po jakimś czasie zeszła z wieży i wróciła do swojego dormitorium.

_________________

How do I loathe thee?
Let me count the ways...
Romeo, oh Romeo,
Get out of my face!
avatar
Amelie Rochette

Age : 25
Liczba postów : 4
Join date : 18/06/2009

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach