Hol

Go down

Hol

Pisanie by Catherine Farvardin on Wto Cze 16, 2009 3:02 am

Pierwsze miejsce, w którym znajdziesz się po przybyciu do szkoły. Podłużny, elegancki hol, który prowadzi między innymi do sali balowej. Piękne, ogromne okna wychodzą na szkolne ogrody, gdzie możesz dostrzec również uczniów Beauxbatons, uwielbiających spędzać tam wolny czas. Po obu stronach pomieszczenia ciągną się kamienne, acz wygodne ławki, które są równie chętnie zajmowane przez społeczność uczniowską tejże szkoły. Nierzadko spotkasz tam też grono pedagogiczne, patrolujące parter szkoły.
A Ty? Masz ochotę przysiąść tu na chwilę i zachwycić się urokiem tego miejsca?

by Felix Veil
avatar
Catherine Farvardin
Administrator

Age : 26
Liczba postów : 136
Join date : 13/06/2009

http://beauxbatons.withme.us

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Gaspard Williams on Nie Cze 21, 2009 11:34 am

Gaspard wspinał się właśnie po schodach, zastanawiając się, czym by się tu zacząć rozpijać, kiedy wpadł na jakiś słup. Ała, nie, to nie był słup. Blondyn uniósł głowę i uśmiechnął się promiennie.
- Hej, François, jak tam wakacje? - spytał znajomego z ostatniego roku.
Ciemnowłosy François był idealnym przykładem na to, iż w tej poważnej szkole o wysokim progu edukacji, znajdują się wyjątki od reguły, gdyż ostatnią klasę powtarzał już... trzeci raz? No cóż, z każdym rokiem się poprawiał, z kolejnych przedmiotów kolejno dostawał wyższą ocenę, taką, by zaliczyć.
Williams zamienił z kumplem kilka słów, po czym ruszył dalej, mierzwiąc palcami swoją blond czuprynę. Nie zrobił nawet trzech kroków, kiedy napotkał na kolejną przeszkodę. Łup! Tym razem akcja się nieco rozbudowała. Chłopak wpadł zapewne na jakąś osobniczkę płci żeńskiej, gdyż coś spadło na kamienną posadzkę, jak się później okazało - damska torebka, a z tej zaś kilka drobiazgów poleciało na boki.
- Oh, przepraszam - mruknął, rzucając się do pomocy.
Pochwycił torebkę i zaczął wrzucać do niej owe bibeloty. Nie miał teraz sił na ironiczne docinki. Chciał po prostu wejść do tej cholernej sali i spić się tak, by nie pamiętać nic.
avatar
Gaspard Williams

Age : 26
Liczba postów : 34
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Marguerite Delgado on Nie Cze 21, 2009 11:49 am

Cóż, idzie sobie człowiek spokojnie korytarzem, a tu nagle coś, a raczej ktoś na Ciebie wpada i powoduje, że cała zawartość Twojej torebki rozpryskuje się po korytarzu, bezczelność! Dzięki Bogu, że nie miała tam żadnych, hmm… Kobiecych przymiotów, bo od razu by były kpiące spojrzenia i uśmieszki! Szybko przykucnęła by zebrać swoje rzeczy i jak najszybciej znaleźć się na balu, bo już była nieco spóźniona.
- Nic nie szkodzi. – powiedziała potulnym głosikiem, jeszcze nie widząc kto dokonał na nią napadu. Wtedy odpowiedź zmieniłaby się diametralnie.
Zazwyczaj rozpuszczone, opadające falami na plecy włosy Hiszpanki teraz były spięte w subtelny kok przypominający delikatny kwiat, gdzie pasma włosów zbiegały się do środka. Dodatkiem do fryzury był sporawych rozmiarów kwiat białej orchidei. Niewielki makijaż tkwiący na twarzy dziewczyny podkreślał, to,co w niej najpiękniejsze. Usta obrysowane konturówką pomalowane były czerwonym błyszczykiem; na kości policzkowe naniesiono symboliczną ilość różu; oczy natomiast obrysowane były czarną kredką, rzęsy wytuszowane, a na powiece znalazła się eyelinerowa kreska. Całość ozdobił fioletowy cień do powiek dookoła niebieskich oczu. Podobno makijaż, który doszczętnie nie jest widzialny dla oka jest właśnie tym najlepszym, prawda?
Teraz pora przejść do najważniejszego. Otóż, sukienka była barwy białej. Idąc od góry składała się z gorsetu, który opierał się tylko i wyłącznie na biuście czarnowłosej, ujawniając sporą część złotawego ciałka Mar. Schodząc coraz niżej sukienka stawała się coraz bardziej rozkloszowana. Zakończona była równie białą koronką i sięgała tuż przed kolana.
Na szyi tkwił złoty naszyjnik, a na uszach takie same kolczyki. Ulubiony komplet biżuterii Mar, gwoli wyjaśnienia. Buty były koloru czarnego, na cienkim, wysokim obcasie.
Gdy chłopak skończył uniosła głowę i wstała, zpowrotem przyjmując pozycję stojącą. O jak wielkie było jej zdziwienie, gdy ujrzała Gasparda!
– O nie! Poprawka! Co Ty do cholery wyprawiasz głupi baranie?! – zaśmiała się iście diabelsko. – A Ty co, sam? Gdzie Twój fanclub? – pokręciła głową z niedowierzaniem.
avatar
Marguerite Delgado

Age : 25
Liczba postów : 57
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Gaspard Williams on Nie Cze 21, 2009 12:14 pm

On tu sobie spokojnie zbiera przedmioty, ładnie zamyka torebeczkę i podnosi się, podając zgubę odstawionej dziewczynie. I nagle to pytanie. Gaspard stał przez dłuższą chwilę w milczeniu, wpatrując się oniemiały w swoją rozmówczynię.
'Co ty do cholery wyprawiasz głupi baranie?!'
Williams pokręcił głową, jakby chcąc otrząsnąć się z zamyślenia.
- Sory, ale wyglądasz... No... łał! - z trudem wydostawał z siebie jakiekolwiek słowa. - Cii! - syknął w chwilę później, rozglądając się czujnie na boki. - Jeszcze jakaś usłyszy i tu przyleci z piskiem - mruknął markotnie, opierając się plecami o ścianę, znajdującą się tuż za nim.
Szczerze mówiąc, tak cichutko, między nami, to blondyn miał już po dziurki w nosie tych wszystkich napalonych dziewuch, latających za nim jak muchy do gówna, jak to pięknie określił panicz Laurent w powozie. Miał czasem ochotę spokojnie połazić sobie po szkole, a tu nagle wyskakują mu takie rozchichotane nastolatki, no święci pańscy!
avatar
Gaspard Williams

Age : 26
Liczba postów : 34
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Marguerite Delgado on Nie Cze 21, 2009 12:37 pm

Sory, ale wyglądasz... No... łał!
- Dziękuje, dziękuje, Ty też nie najgorzej. - zachichotała i spojrzała na chłopaka krytycznym okiem. Oczywiście nie obeszło się bez głupich docinków, gdzieżby! - Już wiesz dlaczego dziewczyny spędzają tyle czasu zamknięte w łazience? - ogromna wada mężczyzn: zawsze się denerwują, gdy zniecierpliwieni czekają na swoją kobietę, a Ona wciąż prosi o dodatkowe pięć minut na wykonanie makijażu.
- Spokojnie, wszystkie są już na dole i kłócą się, z którą pierwszą zatańczysz, ale dobrze, cii. - wyszeptała i przyłożyła sobie palec do zamkniętych ust.
- Nie lubisz ich, taak? - zapytała, a z jej twarzy wciąż nie znikał przepełniony satysfakcją uśmieszek. Jednak wcale nie dziwiła się Gass'owi, że jest tym znudzony. Sama nie byłaby wniebowzięta, gdyby latała za nią grupa chichoczących chłopców ukrywających się za ścianą by tylko podejrzeć, co takiego w danym momencie robi. Zero prywatności! Ona zapewne przegoniłaby ich swymi krzykami i mrożącym krew w żyłach spojrzeniem, ale takie Gasparciątko było uległym stworzonkiem i nie potrafiło odmówić zauroczonym dziewczynkom.
- Idziemy do jaskini krwiożerczych fanek? - skierowałą podbródek na schody prowadzące w dół. Aj, zegar tyka, a spóźnienie rośnie!
avatar
Marguerite Delgado

Age : 25
Liczba postów : 57
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Gaspard Williams on Nie Cze 21, 2009 2:12 pm

No tak, kim byłaby Delgado, gdyby nie rzucała kąśliwymi uwagami? On do niej z serduchem, a ta od razu z ironią! Helloł, wyciąga rękę, mogłabyś też pomóc, co?!
- Skoro ja wyglądam nieźle po spędzeniu w łazience pięciu minut, to dziewczyny tak nie mogą? - spytał, unosząc jedną brew.
O, nie ma już grzecznego Gaspardzika! Jak chcesz wrednego ironistę, to proszę ja Cię bardzo.
'Nie lubisz ich, taak?'
Nie odpowiedział. Bo i po co? Czy jej się wydaje, że on jest wciąż spragnioną seksu maszyną?! No dobra, jest, ale ten bóg seksu też czasami potrzebuje wytchnienia! Dajmy mu raz odpocząć. W gruncie rzeczy, ten cały tłum rozchichitanych dziewcząt był naprawdę bardzo miły, ale do pewnego momentu. Później staje się już tylko ciężarem. Ahh, tak, to cena za bycie bogiem seksu!
Williams spojrzał w stronę, wskazaną przez pannę Delgado i wcisnął dłonie w kieszenie spodni, automatycznie markotniejąc.
- Wiesz, chyba mi się nie chce. Ty idź, a ja pójdę zapalić - zarzucił pomysłem, uśmiechając się szeroko i wskazał głową na drugim kierunku, w stronę wyjścia z zamku.
avatar
Gaspard Williams

Age : 26
Liczba postów : 34
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Marguerite Delgado on Pon Cze 22, 2009 3:12 am

Helloł, wyciąga rękę, mogłabyś też pomóc, co?!
Oj, nie zauważyłaś, że jest milsza niż zwykle? Biorąc pod uwagę jej aroganckie zachowanie w pociągu, to w chwili obecnej śmiało można nazwać ją aniołkiem. Rozmawia z nim na środku korytarza jak gdyby byli najlepszymi przyjaciółmi, nie uśmierciła go tępym narzędziem za opróżnienie zawartości jej torebki, czyż nie widać postępów?
Gdyby, chociaż się pogodzili, to zapewne nie trwałoby to zbyt długo. Dziś byłaby sielanka, a jutro kolejne wrzaski i awantury, bo Beauxbatons nie byłoby Beauxbatons, gdyby nie ta piękne codzienność w wykonaniu Mar i Gassa, ach.
– Nie, ponieważ Ty nie musisz martwić się o makijaż i fryzurę, bo Twoje włosy i tak są wiecznie rozczochrane. Chyba, żee… – rozpoczęła tajemniczo. – O czymś nie wiem i ukradkiem pudrujesz sobie nosek? – uśmiechnęła się złośliwie.
Ahh, tak, to cena za bycie bogiem seksu!
Oczywiście, że wciąż jest spragniony i ciągle mu mało i mało! Gdyby tak nie było nie kleiłby się do tych wszystkich panienek i nie zaciągał ich do łóżka! Świadczy o tym sama ilość jego wakacyjnych zdobyczy.
Gass i bóg seksu? Litości! Przecież te nadmuchane panienki leciały na niego tylko dlatego, że jest przystojny i sławny na całą szkołę! A taka Margaritkę przyjaźniła się z nim nie dlatego, że był sławny i przystojny, a On tego nie docenia, o! Widzisz jaka dobra z niej dziewczyna?
Wiesz, chyba mi się nie chce. Ty idź, a ja pójdę zapalić
– Mogę z Tobą? – ładnie poprosiła i spojrzała na niego błagalnie.
avatar
Marguerite Delgado

Age : 25
Liczba postów : 57
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Gaspard Williams on Pon Cze 22, 2009 4:20 am

Była milsza niż zwykle?! No dobra, coś się zmieniło w zachowaniu panny Delgado. Coś, czego nie potrafił uchwycić. W gruncie rzeczy, jak w ich wykonaniu wyglądałaby zgoda? Częściej by się uśmiechali? Razem odrabiali prace domowe? Hmm...
Ała, Gaspardzik i pudrowanie noska?
- No tak, codziennie nakładam sobie pół tony tapety - powiedział piskliwym głosikiem, machnąwszy lekceważąco dłonią.
A taka Margaritka przyjaźniła się z nim nie dlatego, że był sławny i przystojny (...)
Nie? To dlaczego? Sympatyczny nie był, ściągać na sprawdzianach też nie dawał, więc dlaczego?
Oczywiście, że lubił, gdy laski na niego leciały, jak co rusz kolejna wskakiwała mu do łóżka, bił rekord na ilość. Co do nadmuchanych panienek, to możesz się jeszcze zdziwić, bo znaczna większość takich dziewcząt ma trochę oleju w głowie. Dba o to, by przy każdym razie obecne było odpowiednie zabezpieczenie, o!
'Mogę z tobą?'
Gaspard spojrzał niechętnie na Margeritkę, lustrując jej postać od góry do dołu, po czym uśmiechnął się.
- Dobra, jeśli nie doniesiesz profesorowi - postawił warunek i ruszył w stronę wyjścia ze szkoły.
avatar
Gaspard Williams

Age : 26
Liczba postów : 34
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Marguerite Delgado on Pon Cze 22, 2009 6:16 am

Nie potrafił dostrzec? Mhm. Przecież to takie oczywiste. Jeśli On jest dla niej miły to i Ona taka jest. Nie będzie na niego naskakiwać jeśli 'w miarę' się zachowuje.
W gruncie rzeczy, jak w ich wykonaniu wyglądałaby zgoda?
Napewno nie tak jak chciałby tego Gaspard! Nie, nie wskoczyłaby mu do łóżka zaraz po tym, gdy podałby jej dłoń. Nie, nie zostałaby jego gorąca kochanką na trzy dni. Nie, nie chodziłaby z nim za rączkę, nie obmacywałaby się z nim na środku korytarza, nie całowałaby się z nim podczas lunchu. Aby tak wyglądały ich stosunki Gass musiałby rzucic w cholerę całe swoje dotychczasowe gówniane życie i stać się wreszcie dojrzałym facetem, a nie chłopcem, który cieszy się, gdy mu staje! Litości!
No tak, codziennie nakładam sobie pół tony tapety
- Ha, zawsze wiedziałam, że jesteś pedałkiem! - klasnęła w dłonie i podeszła do niego. Opuszkiem palca musnęła jego policzek licząc na to, że pojawi się na nim fluid bądź puder.
To dlaczego?
W końcu z bliżej nieokreślonego powodu kochała się w nim już dość długo, lecz cii, nie mówmy o tym nikomu, to tajemnica. Wygląd oczywiście też ją przyciągał, każda dziewczynka lubi ładnych chłopców, a zazwyczaj jest tak, że czarnowłosym podobają się blondyni i na odwrót. Charakter też miał niebanalny. Gdy przebywali w swoim gronie był sobą. O, naprzykład teraz, całkiem dobrze się z nim rozmawia. Gorzej, gdy przebywa z napompowanymi paniami...
Dba o to, by przy każdym razie obecne było odpowiednie zabezpieczenie, o!
Może gdyby w końcu zrobił którejś bahorka, to dostałby nauczkę, o!
- Ja miałabym donieść?! - zatrzymała się w miejscu i założyła ręce na piersi, udając obrażoną. - Czy kiedykolwiek to zrobiłam? - zmarszczyła nosek. Ba, mało to razy z nimi piła, paliła?!
avatar
Marguerite Delgado

Age : 25
Liczba postów : 57
Join date : 16/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Blaise Crebillon on Nie Sty 17, 2010 4:28 am

Długie pomieszczenie, jedno z największych z Akademii Beauxbatons o tej porze dnia nie było aż nazbyt oblegane. W niedzielne, zimowe południe zapewne wszyscy już tkwili w wielkiej sali, opychając się najróżniejszymi pysznościami. Blaise zaś miał dosyć oglądania tych barbarzyńskich aktów zjadania jego przyjaciół i wyszedł z jadalni, kierując się w stronę wyjścia. Co z tego, że było zimno? Zawsze mógł stanąć gdzieś za filarem i czekać, aż natrafi się jakiś godny rozmowy adept Beauxbatons. Ale póki co, blondyn usadowił się na jednej z ławek i zaczął bawić się końcówką swojego szkolnego krawatu.
avatar
Blaise Crebillon

Age : 26
Liczba postów : 42
Join date : 21/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Elisée Maudit on Nie Sty 17, 2010 4:42 am

Eliss długą drogę przebiegła szybkim sprintem, który sprawiał jej niemały ból. Ze wszystkiego jej ciekła szkarłatna krew, wszystkie głębokie rany niemiłosiernie bolały. Ale biegła szybko i przed siebie, nie zaszczycając nawet chłodnym nielicznych przechodniów, którzy to siedzieli zamroczeni w pokojach wspólnych albo w sali jadalnej.
Dziewczyna ledwo co dobiegła do zamku, jednak gdy tylko zobaczyła ogromne wrota szkoły, przyśpieszyła ponownie. Pchnęła ciężkie drzwi i wpadła do środka razem ze śniegiem hulającym na polu i jego pojedynczych płatkach leżących na czarnym płaszczu i równie czarnych włosach dziewczyny. Przebiegła znaczną część holu, jednak niewiele jej to dało. Szpital był w wieżach, a ona straciła ostatki sił na samym parterze szkoły. Podeszła jeszcze do jednej z kolumn i oplotła ją rękoma jak jakąś kochankę, po czym przymknęła powieki i przywarła do kamiennej kolumny policzkiem, brudząc ją tym samym krwią. Dziewczyna naprawdę była niemało wystraszona, jednak nie było tego po niej w tej chwili widać. Stała przytulona do kolumny, nucąc w myślach kołysankę słuchaną za dzieciństwa.

_________________

Porcelanowy uśmiech
Na porcelanowej twarzy
Tak nie wiele potrafi wyrazić.
Porcelanowa lalka z pełnymi radości porcelanowymi oczami
Z pięknego materiału sukienka z falbankami
Blond włosy ze sztucznego tworzywa sprawiają, że lalka wygląda jak żywa
Nikt nie wie jednak co czuje porcelanowe serce,
Zamknięte jak w szklanej butelce
...
avatar
Elisée Maudit
Prefekt naczelny

Age : 24
Liczba postów : 95
Join date : 21/06/2009

http://corka-ciemnego-zla.blog.onet.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Blaise Crebillon on Nie Sty 17, 2010 4:51 am

Trzask, jaki dotarł do uszu blondyna zmusił go do natychmiastowego poderwania się ze swojego miejsca. W drzwiach stanęła ciemnowłosa pani prefekt, oblana szkarłatnymi plamami na niemal całym ciele. Oczy chłopaka rozwarły się kilkakrotnie.
Merde, przeszło mu przez myśl i w jednej chwili znalazł się przy dziewczynie.
- Elisée, słyszysz mnie? - spytał, starając się znaleźć na twarzy brunetki jakiekolwiek uczucia, usłyszeć głos. W lekko rozchylonych warg nastolatki dochodziło jednak zwykłe nucenie. Blaise rzucił pospieszne spojrzenie na wciąż sączącą się krew i objął pannę Maudit. Prawą ręką oplótł ją w okolicach barków, lewą zaś pod kolanami. Nie zważając na krzyki, jęki i szepty, dochodzące go zza pleców, puścił się pędem w stronę wieży medyka, przyciskając dziewczynę do piersi. Niósł ją bez większego wysiłku, jakby ważyła ledwie kilka kilogramów.
avatar
Blaise Crebillon

Age : 26
Liczba postów : 42
Join date : 21/06/2009

Powrót do góry Go down

Re: Hol

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach