Park 'Saint Helen'

Go down

Park 'Saint Helen'

Pisanie by Catherine Farvardin on Pią Cze 19, 2009 9:32 am

***

_________________
avatar
Catherine Farvardin
Administrator

Age : 26
Liczba postów : 136
Join date : 13/06/2009

http://beauxbatons.withme.us

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Elisée Maudit on Nie Sty 17, 2010 3:40 am

Ostatnimi czasy Elisabeth błądziła po zamku niczym duch, który psuł każdemu nastrój. Czepiała się nawet najmniejszych szczegółów i odejmowała punkty za najmniejsze głupoty tylko po to, żeby mieć z tego chorą satysfakcje. A satysfakcję chciała mieć po to, by jej nastrój się chociaż trochę polepszył. Do domu na święta pojechała z bardzo dobrym nastrojem, jednak wyjechała ledwo po wspólnej wigilii. Rodzice uzmysłowili sobie w niezbyt dobrą porę, że Elisabeth już trochę lat ma na karku i przydałoby się przedłużyć ród Maudit. I tym sposobem przyprowadzili dziewczynie na wigilię narzeczonego, który już jej tym narzeczonym był. Wręczył jej pierścionek, z białego złota, ze ślicznym, szmaragdowym oczkiem. A Eliss, tak zszokowana... Bez słowa go przyjęła. Ale wściekłość ją ogarnęła zaraz po tym wszystkim i po prostu z powrotem wyjechała do zamku. I od tamtej pory jest tak, jak dziś. Dręczyła uczniów wszelakiej maści tylko po to, żeby się lepiej poczuć. Ale co z tego? To nic nie dawało. Sądziła, że jej matka wyszła za mąż z miłości. Ale widać rodzinne tajemnice są głęboko kryte i wcale to nie był związek z miłości. A ona przecież tak nie może skończyć, związać się z kimś z zasady. Jednak widać to była cena za to, że urodziło się w bogatej rodzinie szlacheckiej.
Dziewczyna udała się do parku w Roqevaire, pokonując całą drogę ze wzrokiem wbitym w czubki czarnych kozaków. Śnieg drobno sypał, a mimo tego wszystko było pokryte jego grubą warstwą. Fontanna w parku została wyłączona, jak to było co zimę, więc dziewczyny to nie zdziwiło. Przerzuciła włosy za plecy i stanęła pod jednym z drzew. Spojrzała na dłoń, na palec, na którym widniał mały pierścionek i zacisnęła ją w pięść. Cholera.

_________________

Porcelanowy uśmiech
Na porcelanowej twarzy
Tak nie wiele potrafi wyrazić.
Porcelanowa lalka z pełnymi radości porcelanowymi oczami
Z pięknego materiału sukienka z falbankami
Blond włosy ze sztucznego tworzywa sprawiają, że lalka wygląda jak żywa
Nikt nie wie jednak co czuje porcelanowe serce,
Zamknięte jak w szklanej butelce
...
avatar
Elisée Maudit
Prefekt naczelny

Age : 24
Liczba postów : 95
Join date : 21/06/2009

http://corka-ciemnego-zla.blog.onet.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Sty 17, 2010 3:48 am

Wszyscy czarodzieje wiedzieli, że są ci dobrzy i źli. I Alex z pewnością był tym dobrym, choć od dawna nic w sprawie dobroci nie zrobił. Jak zwykle chodził do pracy w Ministerstwie Magii i jak zwykle dzień po powrocie z niej spędzał na uzupełnianiu papierów. Ale dlaczego nie miałby sobie zrobić wolnego?
Ruszył w stronę parku Roqevaire, ubrany w czarny długi płaszcz. W kieszeni oczywiście spoczywała jego różdżka, która ostatnimi czasy raczej służyła jako ozdoba i kolejna pierdoła do noszenia przy sobie. Ale... dobrze wiedział, że zawsze mógł spotkać jednego z tych drugich, tych złych. Już nawet uczniowie akademii byli podejrzewani o uprawianie złej magii, a on dobrze znał tych kilku podejrzanych... I właśnie tym sposobem, tym dziwnym trafem, natrafił na jednego z nich. Długie, czarne włosy i ta blada cera. I oczywiste rysy twarzy. Panienka Maudit, we własnej osobie. Na samą myśl o ukaraniu dziewczyny zrobiło mu się cieplej na duchu. Podszedł do niej bezceremonialnie i odchrząknął.
- Elisabeth Maudit? – Spytał, żeby jakoś nawiązać rozmowę. Kiedyś musiał zrobić coś w sprawie dobra i dziś była odpowiednia okazja.
avatar
Mistrz Gry
Administrator

Liczba postów : 3
Join date : 31/10/2009

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Elisée Maudit on Nie Sty 17, 2010 3:58 am

Elisabeth nawet nie uzmysłowiła sobie, że ktoś do niej podszedł. Patrzyła przed siebie z zaciśniętą pięścią, wyzywając swoją rodzinę od najgorszych szuj w myślach. Dopiero odchrząknięcie mężczyzny wyrwało ją z transu. Obróciła się powoli, jakby w ogóle nie zainteresowana i zmierzyła blondyna wyniosłym spojrzeniem.
- Bynajmniej nie sądzę, żeby to była pana sprawa – Stwierdziła sucho.
Przyglądała się jeszcze przez chwilę mężczyźnie, po czym przeniosła czarne i puste oczy na fontannę stojącą za jego prawym barkiem. Wyzywanie rodziny od najgorszych szumowin zdecydowanie jej pomagało, więc znów zaczęła to robić, tyle, że trochę łagodniej. Żeby nie wyglądała jak ktoś, kto ma nierówno pod swoim sufitem, ale ktoś, kogo nie obchodzą ludzie, którzy go bezprecedensowo zaczepiają. Bo nawet małe dzieci wiedzą, że z obcymi się nie rozmawia. A Eliss, jako już prawie – że – zamężna - kobieta ( którą ta myśl przeraża) wiedziała o tym jeszcze lepiej, niż kto inny. Bo musiała być zawsze czujna, ponieważ gdy się uprawia Czarną Magię, wszystko staje się trudniejsze. Spojrzała przelotnie na twarz mężczyzny, po czym znów zacisnęła pięść, która skrywała się pod rękawem płaszcza.


Ostatnio zmieniony przez Elisée Maudit dnia Nie Sty 17, 2010 4:19 am, w całości zmieniany 1 raz

_________________

Porcelanowy uśmiech
Na porcelanowej twarzy
Tak nie wiele potrafi wyrazić.
Porcelanowa lalka z pełnymi radości porcelanowymi oczami
Z pięknego materiału sukienka z falbankami
Blond włosy ze sztucznego tworzywa sprawiają, że lalka wygląda jak żywa
Nikt nie wie jednak co czuje porcelanowe serce,
Zamknięte jak w szklanej butelce
...
avatar
Elisée Maudit
Prefekt naczelny

Age : 24
Liczba postów : 95
Join date : 21/06/2009

http://corka-ciemnego-zla.blog.onet.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Mistrz Gry on Nie Sty 17, 2010 4:07 am

Och, to było do przewidzenia, że dziewczyna będzie pyskata i wyniosła, jak każdy czarodziej stojący po przeciwnej stronie. Każdy z nich był dziwakiem, ale ta dziewczyna wyjątkowo podpadała pod typowy wzór przyszłego czarnoksiężnika, który za niedługo dorówna Grindelwaldowi. Młoda, wyniosła, chłodna i... Zaręczona. Alexa pierścionek na palcu młodocianej bardzo zaskoczył, jednakże wcale nie wahał się do tego, co powinien czarnowłosej zrobić.
- Otóż to moja sprawa, moja droga – Syknął nieprzyjemnie – Moją pracą jest bronienie ludzi dobrych, a niszczenie złych szumowin. I dobrze wiem, że ty jesteś tą drugą, więc nie zdziw się, jeśli dziś nie wrócisz do szkoły – Dodał z warknięciem.
Widząc obojętność wymalowaną na twarzy dziewczyny, jeszcze bardziej się... zezłościł, i wyciągnął z kieszeni różdżkę. Strzelił w pannę pierwszym lepszym zaklęciem, jakie mu wpadło do głowy i odsunął się, żeby spojrzeć na swoją ofiarę. Przeklęte dziewuszysko, powinno nauczyć się, po której będzie stronie stać. Żyła na jego czole dalej pulsowała, choć starał się być całkowicie spokojny.
avatar
Mistrz Gry
Administrator

Liczba postów : 3
Join date : 31/10/2009

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Elisée Maudit on Nie Sty 17, 2010 4:16 am

Otóż to, była chłodna, wyniosła i... Zaręczona. Ale to ostatnie, to niestety. Ostatnią rzeczą jakiej chciała, to zaręczyn z bogatym pupilkiem mamusinym, który pewnie się jej jeszcze słucha. Nie takiego chciała, w ogóle innego. A nawet gdyby, to innego kochała, innego darzyła tym parszywym uczuciem, które osłabiło jej siłę woli. Oddała się choremu uczuciu, które ją po części zniszczyło.
Dziewczyna niemiło zaskoczyła się nagłym przypływem agresji mężczyzny, ale i zarazem jego słowa nie wywoływały u niej większego wrażenia. Po czym widział, że jest raczej zła? Po wyglądzie? O, a może po tym, że jest zaręczona? Prychnęła z pogardą.
- Otóż jestem pewna, że się pan myli. To, że ktoś jest osobą dumną i wyniosłą nie znaczy, że złą. Posądził by pan wilę o bycie czarnoksiężnikiem? – Spytała beznamiętnie. Lecz zanim zdążyła cokolwiek więcej zrobić, mężczyzna wyciągnął z kieszeni różdżkę. Chciała się go spytać, co zamierza, jednak nim się obejrzała – Upadła na zimny śnieg z bólem w całym ciele. Jęknęła cicho pod nosem i podniosła się powoli do pozycji siedzącej, po czym spojrzała czarnymi oczami na swoje ręce. Nie dość, że czerwone od zimna, od śniegu, to jeszcze spływała po nich szkarłatna krew. I nie tylko z rąk, bo z jej twarzy, nóg, brzucha... wszystkiego. Podniosła się do pozycji stojącej z zamiarem uderzenia o wiele gorszą klątwą w mężczyznę, jednak odwróciła się i ... Po prostu uciekła. Do zamku. Do szpitala.

_________________

Porcelanowy uśmiech
Na porcelanowej twarzy
Tak nie wiele potrafi wyrazić.
Porcelanowa lalka z pełnymi radości porcelanowymi oczami
Z pięknego materiału sukienka z falbankami
Blond włosy ze sztucznego tworzywa sprawiają, że lalka wygląda jak żywa
Nikt nie wie jednak co czuje porcelanowe serce,
Zamknięte jak w szklanej butelce
...
avatar
Elisée Maudit
Prefekt naczelny

Age : 24
Liczba postów : 95
Join date : 21/06/2009

http://corka-ciemnego-zla.blog.onet.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Park 'Saint Helen'

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach